• Rozwój
  • Postaraj się zapomnieć– dlaczego to nie ma sensu?

    postaraj się zapomnieć

    Ostatnio chodzi mi po głowie zwrot, który często używamy w codziennym życiu, a który bardziej szkodzi niż pomaga. Tak, mam na myśli pocieszające „Postaraj się zapomnieć”. W innej wersji może być też „Nie myśl o tym”, ale to już jest do zrobienia. Możesz pokierować swoje myśli na inne tory i rzeczywiście nie skupiać się na tym na czym nie chcesz. Nie jest to łatwe, co to to nie, ale możliwe. Inaczej sprawa się ma z zapominaniem.






  • Rozwój
  • Czego nauczyłam się z…? #1 – Trylogia Niezgodna czyli o związkach i lękach

    Trylogia Niezgodna

    Zaczynam nową serię rozwojową, bo coraz więcej komiksów, książek, filmów, a nawet piosenek chodzi mi po głowie i uczy czegoś nowego. A ja lubię się uczyć, tak po prostu (#wstydliwewyznania). Wyciągać wnioski z rzeczy, które pozornie nic nowego nie wnoszą do życia, a przecież mogą. Wystarczy tylko otworzyć im drzwi i nie spinać się ciągle, że jak nauka to tylko z ambitnych filmów, z ąę literatury i z muzyki klasycznej. Nie żebym coś miała do nich, ale ja tam wolę uczyć się z tego co uznam za słuszne, a nie z tego co się niby powinno. Czego więc o budowaniu związków i pokonywaniu lęków nauczyłam się z trylogii Niezgodna? I jakiego szalonego wyzwania zamierzam się podjąć?






  • Lifestyle
  • Jak lepiej widzieć bez mocniejszych okularów lub soczewek?

    jak lepiej widzieć

    Byłam miesiąc temu u okulistki, bo po 5 czy 6 latach soczewki odmówiły współpracy i poczułam, że ślepnę. Mój plan działania był taki – lekarka bada mi wzrok, potem dobiera mocniejsze soczewki, ja robię szybki skok do optyka, kupuję nowe soczewki i już tego samego dnia cieszę się tym, że coś w końcu widzę. Co prawda dwa pierwsze punkty zrealizowałam, ale wizyta u lekarza potoczyła się trochę inaczej niż sądziłam. Mocniejszych soczewek nie kupiłam, a już następnego dnia dużo lepiej widziałam. Jak ja to do cholery zrobiłam? 😀






  • Koty
  • Idealny właściciel dla kota – pasujesz do profilu?

    Idealny właściciel dla kota

    Bardzo łatwo jest adoptować lub kupić kota – wystarczy przejść się do schroniska albo otworzyć trochę szerzej portfel. Trudniej jest mieć przez nawet 20 lat szczęśliwe zwierzę w swoim domu. Mam nadzieję, że garstka faktów plus kilka moich przemyśleń pomoże komuś kto zastanawia się czy podoła opiece nad kotem. Nie sztuką jest zwierzę hodować – karmić codziennie i sprzątać kuwetę. Najfajniej kiedy jedna i druga strona czerpie radość z bycia razem, bo po prostu do siebie pasują. Do tego dochodzi też cała kupa (i to dosłownie!) prozaicznych kwestii, o których często się nie myśli kiedy w głowie zawróci puchate, miauczące kociątko.






  • Lifestyle
  • Na kobieco – Share Week 2016

    share week 2016

    Rzutem na taśmę dołączam do tegorocznej edycji Share Weeku. Na blogu jest ostatnio niepokojąco cicho, bo w nerwach mam burzę, z której powoli wychodzę. I właśnie dwa pierwsze polecane blogi często pomagają mi kiedy nad głową zbierają mi się chmury. Trzeci traktuję bardziej rozrywkowo, ale ukryć się nie da, że jest świetnie napisany. Trzy fajne babki u mnie na tapecie!






  • Rozwój
  • Podziel się wszystkim ze wszystkimi [EKSPERYMENT]

    Im więcej dajesz tym więcej otrzymujesz

    Mam straszny problem z dzieleniem się. Myślę, że to dlatego, że kiedy nic się długo nie miało, a teraz może się w końcu mieć to ma się ochotę zagarniać wszystko dla siebie. Poczuć wreszcie to spełnienie, zapełnić okropny głód, który dręczy od środka. W życiu bardzo staram się pilnować równowagi we wszystkim, a to jest potwornie trudna sztuka. Kiedy więc usłyszałam, że jestem straszną egoistką oburzyłam się. Egoizm jest zdrowy! Tak, tak, to prawda, ale po namyśle zauważyłam, że mój poszedł w obie strony – w tą zdrową i tą bardzo niezdrową.






  • Koty
  • Czego oczekujesz od swojego kota?

    czego oczekujesz od swojego kota

    Przyjęło się, że koty to zwierzęta bardzo mało wymagające. Wystarczy micha żarcia, ciepły kąt, jakaś kuweta. Mają za to wiele plusów – są ciche, nie chcą na spacer o 5 rano, idealne dla pracoholików, bo kot i tak woli siedzieć sam i ma właściciela w głębokim poważaniu. Wydawałoby się zwierze idealne – nieabsorbujące, wygodne, no żyć nie umierać. Ale ja Wam powiem jak jest – to wszystko nieprawda.