Co dalej z Deevolution?

deevolution

Od ponad roku na blogu nie pojawił się żaden nowy post. Wiele razy zaglądałam na stronę i trochę smutno mi się robiło na widok daty aktualizacji, ale taka przerwa była mi potrzebna. Ostatni rok był ciężki. Całe moje życie stanęło na głowie. Wiele zmian było bardzo pozytywnych i takich, na które czekałam od dawna. Niestety inne nie rzygały tęczą. Bardzo chorowałam i kilka miesięcy spędziłam w szpitalu. Moje plany na ten rok posypały się na kawałki, ale to było bardzo pouczające rozczarowanie.

Ostatni rok

Uświadomiłam sobie, że jestem tylko człowiekiem, a nie robotem, którego można zaprogramować. Kiedyś sądziłam, że to żadna sztuka pracować po kilkanaście godzin na dobę, na dodatek cisnąć z treningami rolek, uczyć się, mieć życie osobiste i jeszcze czasem spać. Co najśmieszniejsze wydawało mi się, że ja tak w zasadzie, to mało co robię. I nagle przyszło otrzeźwienie.

Im bardziej byłam chora, tym więcej rzeczy zaczynało odpadać z mojego grafiku. Najpierw poszły rolki i musiałam pogodzić się z tym, że żadnych toeloopów przed trzydziestką nie będzie. Mocno mnie to gryzło, bo przecież tak sobie postanowiłam! Potem powoli odpadały inne rzeczy. Chore osoby nie są zbyt atrakcyjne towarzysko, więc miałam okazję się przekonać, kto jest moim przyjacielem, a kto nie. W końcu stanęło na tym, że z trudem pracowałam i nie było szans, żebym wyrabiała się nawet z tym. Myślę, że tyle na razie wystarczy. To był naprawdę ciekawy rok. Najtrudniejszy, a jednocześnie najbardziej zaskakujący.

Kocie tematy

Bardzo zdziwiło mnie to że pomimo niewielkich rozmiarów bloga, dostawałam od Was bardzo dużo wiadomości. Niestety nie byłam w stanie na nie odpowiedzieć. Warto w tym miejscu poruszyć również kwestię pytań o swoje koty. Cieszę się, że mi tak ufacie i powierzacie w moje ręce samopoczucie i zdrowie swoich pupili, ale nie jestem w stanie Wam wszystkim pomóc. Bardzo często dostaje rozbudowane wiadomości, które wymagają długiej analizy lub w ogóle nie jestem w stanie doradzić Wam bez bezpośredniego kontaktu z kotem.

Od jakiegoś czasu nie przyjmuję już indywidualnie jako koci behawiorysta (o tym, dlaczego będzie osobny post, bo warto to szerzej opisać), ale mam pomysł, w jaki sposób poruszać jak najwięcej kocich tematów i pomagać Wam bez odpowiadania każdemu z osobna. W najbliższych dniach planuję post dotyczący publikowania na stronie Waszych kocich listów oraz moich propozycji rozwiązania danego problemu. W jaki sposób to będzie funkcjonować, jakie problemy możemy poruszać zdalnie, a jakie wymagają wyłącznie osobistego kontaktu z kotem, rozwinę już niedługo.

Wpisy rozwojowe

Oprócz kocich tematów pojawiło się u mnie również sporo wiadomości dotyczących samopoczucia, zdrowia psychicznego, podejścia do życia i tym podobnych tematów. Mam w sobie bardzo dużo opowieści, przemyśleń i sposobów zahaczających o te zagadnienia. Jak to będzie ostatecznie, wyglądać jeszcze nie wiem, ale mam mnóstwo pomysłów.

Zobaczymy, czy czas i zdrowie na wszystko pozwolą. A jak tam u Was? Ktoś jeszcze tu zagląda? 😉