Czy koty boją się ogórków?

czy koty boją się ogórków

Ostatnio w jednym z komentarzy pojawiło się pytanie o moje koty i ogórki. Dopiero wtedy przypomniałam sobie, że kiedyś filmiki z wystraszonymi kotami i ich pogromcami, ogórkami, krążyły viralowo po sieci. Czy koty naprawdę boją się ogórków czy to może jakiś podstęp?

Dlaczego koty reagują tak gwałtownie na ogórki?

Żeby wytłumaczyć to zjawisko weźmy jakiś pierwszy z brzegu filmik:

Co pierwsze rzuca się w oczy?

  • ogórki były podkładane kotom w trakcie posiłku,
  • kot nie wiedział, że za nim znajduje się ogórek,
  • kot odwrócił się, zauważył ogórka, przerażony uciekł.

Skąd ta gwałtowna reakcja? Polowanie zajmuje większość kociego życia i jest bardzo stresującym zajęciem. Czajenie się na ofiarę, a potem atak wyzwala w kocie bardzo duże napięcie, które schodzi z niego dopiero po posiłku. Dlatego często zdarza się, że kot bardzo okrutnie „bawi się” swoją pół żywą ofiarą. Młode koty w ten sposób ćwiczą również sztukę polowania, ale dorośli i doświadczeni łowcy nie muszą już przecież ćwiczyć. Po co więc tak znęcają się nad ofiarą? W ten sposób po prostu rozładowują napięcie, które w nich powstało podczas polowania. Kolejnym krokiem do relaksu jest zjedzenie ofiary (dlatego po zabawie kot musi dostać coś do jedzenia, żeby zabawa nie wpędzała go w frustracje), szybkie mycie i można spać. Ewentualnie wybrać się na kolejne polowanie jeśli brzuch jest nadal pustawy.

Kot jedząc posiłek relaksuje się, więc podkładanie mu świni… to jest ogórka, po to żeby go wystraszyć jest naprawdę słabe. Kto by się nie wystraszył gdyby zrelaksowany natknął się na coś czego wcześniej za nim nie było? Dodatkowo istnieją teorie, że ogórki mogą kojarzyć się kotom z wężami i to jeszcze bardziej napędza ich strach, kiedy pojawiają się za ich plecami znikąd. Do tego trzeba dodać, że kot jest tylko małym drapieżnikiem, żaden tam z niego król dżungli. Więc kiedy czuje się zagrożony nie staje do walki tylko szaleńczo ucieka. Stąd tak gwałtowna reakcja na filmikach.

Jak mogę wytłumaczyć jeszcze dobitniej bezsens tych filmów? Dajmy taki życiowy przykład 😀 Wyobraźcie sobie faceta siedzącego na kiblu. Siedzi sobie człowieczek, niczym się nie stresuje, niczego dziwnego się nie spodziewa (nawet rolka papieru się nie kończy 😛 ). I nagle ze ściany wyłania się wielki, zielony arbuz! Facet krzyczy ze strachu, spada z kibla. Kurtyna! Wszystko kręcą z boku jego koty, dziwiąc się „Głupie te człowieki. Boją się zwykłego arbuza! Hłe, Hłe.”

Czy moje koty boją się ogórków?

czy koty boją się ogórków

Oczywiście że nie! Ogórki nie zbudzają w nich większego zainteresowania. Kiedy wyciągam je z torby na zakupy koty turlają nimi albo totalnie ignorują. Bo w sumie co takiego ciekawego jest w ogórku? Nigdy nie próbowałam im podkładać ogórków i sprawdzać czy też się wystraszą. Po co miałbym to robić? Żeby je zestresować? Żeby straciły zaufanie do miejsca, w którym jedzą posiłki? Nie szczególnie mnie bawią te filmiki. Nie męczę swoich pupili dla zabawy. To dla mnie trochę tak jak podstawienie komuś nogi albo zabranie dziecku lizaka i śmienie się, z tego, że płacze. Wiele kocich zachowań może wyglądać zabawnie, ale warto pamiętać, że one nie grają w kabarecie. Nie są zabawne celowo. Ich gwałtowne zachowania zawsze coś oznaczają.

Zabawy z ogórkami i kotami są strasznie głupie i mogą mieć przykre konsekwencje. Zestresowany kot to tykająca bomba. Dlatego ogórki zostaną w lodówce. A jak ktoś ma ochotę na zabawę z kotem to niech lepiej chwycić za wędkę albo zwinie paragon w kulkę 😉

PS Jeśli podobał Ci się ten artykuł możesz polubić Deevolution na Facebooku lub śledzić mnie na Bloglovin’. Nie przegapisz wtedy nowych wpisów 🙂

  • Ostatnio właśnie trafiłam na jeden z takich filmów i zastanawiałam się czy koty faktycznie tak bardzo boją się tych ogórków, czy tak jak piszesz, każdy na ich miejscu by się wystraszył.
    Nie rozumiem po ludzie robią takie durne rzeczy i jeszcze to filmują i puszczają w świat… Totalna bzdura.

    • Dee

      Zgadzam się z Tobą, że to totalna bzdura celowo straszyć swojego pupila dla heheszków :/

  • O ile tego typu filmy rzeczywiście są zabawne, o tyle nie warto męczyć swojego pupila i być może skrzywić mu psychikę tylko po to, aby zyskać kilka „lajków“ w internecie. 😉

    • Dee

      Mi takie filmiki trochę przypominają taki stary program Śmiechu Warte. Może i zabawnie wygląda z boku kiedy ktoś w widowiskowy sposób się przewraca albo skądś spada (bo chyba na tym opierało się większość tych filmików :P), ale życie to nie kreskówka. Czy nagranym ludziom na pewno nic się nigdy nie stało? Jakoś nie chce mi się w to wierzyć. Podobnie z kotami – najpierw śmiechy przy nagrywaniu, a potem płacz, bo kot nie chce jeść, chowa się po kątach, załatwia się poza kuwetą.

  • Mirella

    Też się zastanawiałam czy to fakt czy fejk, ale nie da się ukryć, że to trochę głupie 🙂

    • Dee

      A nawet bardzo głupie 😀

  • kot moich rodziców też olewa ogóry! Chociaż w sumie nikt z nas nie próbował mu go podkładać za plecami podczas jedzenia… Cóż, różni są ludzie.

    • Dee

      Dobrze robicie 😀 ludzie są różni, ale płacz jest zwykle taki sam – bo kot zrobił się lękliwy, nie je, załatwia się poza kuwetą i sąd mu się to wzięło…