Nowy rok, nowe zadania – relacje z innymi, rodzina, życie w społeczeństwie

postanowienia noworoczne

Co roku pod koniec grudnia po Internetach zaczynają krążyć heheszki z hasła „Nowy rok, nowa ja”. Ja co prawda nie naśmiewam się złośliwie z wielkich planów noworocznych, ale podchodzę do nich teraz z dużym dystansem. Jak prawie każdy miałam taki etap, kiedy robiłam takie być albo nie być plany – schudnę milion kilo, rzucę palenie/alkohol/słodycze/wieczorne prażynki/tosty z serem, nauczę się 5 języków obcych, znajdę wymarzoną pracę/nową miłość/sens życia/magiczną różdżkę. Czujecie ten klimat? 😀

A potem było tak:

postanowienia noworoczne

Co prawda daty się gryzą, ale sam sens jest bajeczny 😀 U mnie jest jeszcze gorzej, bo lubię tyko pizze z mnóstwem warzyw (od takich gołych z samym serem mnie mdli), więc nie mam nawet nad czym ciężko pracować w Nowym Roku! Nie mówię, że takie plany są same w sobie złe, ale jeśli chcecie zrobić coś co nie udaje Wam się od lat np. schudnąć to nie ma co dowalać sobie innych zobowiązań (10 języków obcych, nową miłość i sens życia załatwisz w przyszłym roku 😉 ) Ważne żeby nie brać zbyt wielkiego ciężaru na plecy, bo mało kto potrafi go udźwignąć. Postanowienia padają już na początku lutego, a w Internetach zostają po nich tyko heheszki.

postanowienia noworoczne

Dlatego w tamtym Roku zmieniłam trochę swoją tradycję i zamiast postanowień ustaliłam hasło, taką myśl przewodnią na cały rok. I to sprawdziło się świetnie! Co prawda pod koniec roku trochę się chwiałam, bo przez kontuzje sport poszedł w odstawkę, polubiłam się ze śmieciowym jedzonkiem i mało spałam, ale reszta roku wyszła bardzo na plus. Zrealizowałam to o czym od dawna rozmyślałam i to super uczucie (pisałam o tym więcej w poście o dbaniu o siebie). Ta forma dużo bardziej mi odpowiada. Jestem zbyt niespokojnym duchem żeby w styczniu sztywno planować co chcę robić w kolejnym roku, W czerwcu mogę odkryć coś niesamowitego i dawne plany pójdą w swoją stronę. A mi zawsze po tym zostaje niesmak. Po co coś ustalać skoro moja natura nie chce się tego trzymać? Ktoś z Was też tak ma?

W tekście o sytuacjach bez wyjścia wspominałam, że już 7 lat pracuje nad sobą i tym, żeby mieć dobre życie (strasznie nie lubię słów rozwój osobisty albo samorozwój, brzmią tak górnolotnie i mądralińsko :P) i czuje że zakończyłam pewnie etap – mam już wszystkie podstawy żeby żyć w zgodzie z samą sobą. Zrobiłam tak dużo przez ten czas, że jak się obejrzałam przez ramie na te wszystkie lata to poczułam się mega dumna! I tym wszystkim chce się tu podzielić z Wami!

postanowienia noworoczne

To jednak nie koniec pracy, a początek zupełnie nowej. Life is brutal 😉 moje wewnętrzne zawirowania ugładziłam, naprostowałam, wyleczyłam, poznałam albo po długim czasie w końcu zaakceptowałam tego czego nie mogę zmienić. A teraz przyszedł czas na kolejną strefę (ale nie strefę komfortu 😉 taki ładny zwrot, a taki ostatnio wyświechtany!). Teraz zaczynam się wgryzać we wszystko to co jest dookoła mnie. Parafrazując – nowy rok, nowe zadania. A te zadania będą dotyczyć przede wszystkim nawiązywania relacji z innymi, roli rodziny i życia w społeczeństwie. Brzmi prawie tak ciekawie jak lekcja WOS-u, ale to tylko pozory, nie wyłączajcie odbiorników! 😉

Pierwszy krok zrobiłam już w 2016 kiedy spróbowałam eksperymentu z dzieleniem się. A wcześniej szaleńczo poznając wiele nowych osób, a potem rozmyślając o relacjach. Dla niektórych pytania które zadam niżej mogą wydać się śmieszne. Albo oczywiste do bólu. Ale wiem, że są osoby które nie potrafią żyć miedzy ludźmi, przyjaźnić się z innymi, funkcjonować w rodzinie i nawiązywać trwałych relacji. U każdego powód i zakres problemu może może być inny – u mnie to mix dawnej nerwicy i dzieciństwa do dupy, a mój największy problem to więzi rodzinne. Kompletnie ich nie rozumiem. Ale jestem pełna optymizmu – prawie wszystkiego można się nauczyć albo przynajmniej lepiej poznać i taki jest mój plan na 2017. Chce poznać te wszystkie szalone mechanizmy, a potem podzielę się tym z Wami na Deevolution 🙂

postanowienia noworoczne

A teraz czas na pytania. Potraficie na wszystkie odpowiedzieć bez problemu? Jeśli nie to warto przyjrzeć się bliżej tej grupie, gdzie wątpliwości jest najwięcej (na np. totalnie nie wiem jak odpowiedzieć na większość pytań dotyczących rodziny). Te pytania to mój swobodny strumień myśli, będzie super jak dołożycie jakieś od siebie. Ja będę cały czas dopisywać nowe jak tylko przyjdą mi do głowy.

Relacje z innymi

Czy masz przyjaciela na którego możesz liczyć?

Czym jest dla Ciebie przyjaźń?

Po co się z kimś przyjaźnisz?

Czego szukasz w innych ludziach?

Co należy robić żeby zyskać wiernego przyjaciela?

Czym jest dla Ciebie miłość?

Jak okazujesz innym swoje uczucie?

Jak się pokazuje, że się kogoś kocha?

Rodzina

Umiesz okazywać miłość swojej rodzinie?

Kochasz swoja rodzinę?

Czym są dla Ciebie więzi rodzinne?

Chcesz mieć swoja rodzinę?

Co to jest rodzina?

Jak zachowują się członkowie rodziny?

Co odróżnia ich zachowanie od innych relacji?

Życie w społeczeństwie

Umiesz rozmawiać z obcymi ludźmi?

Lubisz rozmawiać z obcymi ludźmi?

Czy potrafisz tworzyć sieć kontaktów?

Masz wielu znajomych?

Izolujesz się od innych ludzi?

Robisz to co czujesz czy wycofujesz się przed innymi?

Ostatnio na blogu Moniki Górskiej wpadł mi w oko bardzo fajny tekst a propos nowego roku: „Dla kogo ja przejdę ten rok? Dla kogo będę wstawała, pracowała, dla kogo będę się zmagać ze swoimi słabościami, dla kogo będę stawała się lepsza?” I o tym też będzie mój 2017 rok.

Jaką Wy macie myśl na 2017 rok? Lubicie robić podsumowania pod koniec roku, na jesień czy może totalnie olewacie sprawę? 😉

PS Jeśli podobał Ci się ten artykuł możesz polubić Deevolution na Facebooku lub śledzić mnie na Bloglovin’. Nie przegapisz wtedy nowych wpisów 🙂