Początek z małym banałem (nie bananem) i trochę marzeń na rozgrzewkę

deevolution

Rozmyślałam nad tym powitaniem równie długo co nad samą stroną. Analityczny umysł bywa czasami przekleństwem. Na przekór sobie postanowiłam spontanicznie ruszyć już teraz, zaraz, wbrew wszystkiemu i wszystkim. Pomimo tego, że szablon jest w rozsypce, ja na wielu rzeczach znam się jeszcze jak świnia na gwiazdach, a setka spraw, które przed startem miały być dopięte na ostatni guzik bryka radośnie w przestrzeni kosmicznej. Wiem, że nigdy nie będzie „tego” momentu, aby zacząć dlatego ten musi być idealny. Początek roku, zmiany, nowe cele, podsumowania, tak, tak, będzie idealnie. Szczególnie że ten rok będzie niezwykły, bardziej niezwykły niż poprzedni, czuję to w kościach, w sercu, w każdej fałdce tłuszczu.

Marzyła mi się ta strona, pełna dobrej energii i pisana dla Was – każdej jednej osoby, która trafi tutaj, szukając odpowiedzi na swoje pytania, inspiracji, rozrywki czy czegokolwiek tylko potrzebujecie. I jest! W głowie mam tyle myśli, pomysłów i mętliku, że ciężko wyłowić z tego kwintesencję. Przekrój tematów na stronie jest bogaty, ale bez obaw, wszystko powoli ogarnę 🙂

Moją myślą przewodnią na ten rok, która zastąpi mi tegoroczne postanowienia, jest hasło „Nie krzywdź”. Niczego sztywno nie zakładam. Wiadomo, że przydałoby się schudnąć kilka kilo. Tak, tak zacznę w końcu powtarzać słówka z angielskiego. To wszystko jest dla mnie ważne, to i milion innych pragnień, ale nie chce, by te sprawy wybijały się na przód wyścigu. Lepszym rozwiązaniem jest hasło, które nadaje rytm działaniom, tworzy pozytywną atmosferę, otula. Krzywda nie oznacza tylko przykrych słów lub przemocy. Niewysypianie się to krzywda. Podobnie jak byle jakie jedzenie, byle jakie relacje z ludźmi. Podobnie sprawa się ma z brakiem sportu oraz czasu na odpoczynek i spełnianie marzeń. To również tkwienie w okropnym miejscu, ale bez sił, żeby ruszyć dalej. Wszystkie te sprawy poruszę i sama w wielu kwestiach poszukam zmiany i opieki.

Jest też inne hasło, które budzi mnie do działania. „Bój się i rób”. Myśl przewodnia specjalnego wydarzenie, na które się wybieram pod koniec stycznia. Na pewno kilka albo kilkaset słów na ten temat znajdzie tutaj mały kącik dla siebie 😉

Nie zabraknie też miejsca na eksperymenty. Uwielbiam eksperymenty. Jeśli tylko mam okazję i pomysł natychmiast staram się wprowadzić każdy w życie. A pomysłów mam setki i sama się boję, co z nich może wyniknąć. Oczekujcie eksperymentów z samym sobą, ze społeczeństwem i ograniczeniami. Zapewniam, że podczas eksperymentów nie ucierpi żadne żywe stworzenie, no może tylko odrobinę ja.

I ostatnia luźna myśl  zastanawiam się, czy tylko mi tego brak, czy są też inne takie osoby. Bo mi się marzy grupa świetnych kobiet – samodzielnie myślących, ze swoimi zainteresowaniami, będących idealną całością same ze sobą, bez potrzeby szukania drugiej dopełniającej połówki, ale umiejące kochać. Nieważne czy mężczyzn, czy inne kobiety, czy wszystkich na raz. Silne kobiecą siłą, nieczerpiące wzoru z męskich zachowań, a tworzące swoje własne. Nie zabraknie tutaj tych kobiecych tematów.

No to zaczynamy.

Do biegu.

Gotowi.

Start!

PS Jeśli podobał Ci się ten artykuł, możesz polubić Deevolution na Facebooku lub śledzić mnie na Bloglovin’. Nie przegapisz wtedy nowych wpisów 🙂