Żywienie kotów #2 Krok drugi: jak zmienić kotu karmę?

Czytając na temat żywienia kotów nie raz łapię się za głowę i dziękuję wszystkim bogom, że mam naprawdę dużą wiedzę na temat zdrowej kociej diety. Ilość sprzecznych informacji i bzdur w Internecie jest masakryczna, straszna i przerażająca. Każdy mówi coś innego – weterynarze, hodowcy, przypadkowi ludzie. Osoba początkująca na pewno zagubi się w tym błaganie i nie będzie mieć pojęcia co w końcu włożyć kotu do miski. Ja na samym początku mojej kociej przygody też się zagubiłam. Byłam pewna, że karmię dobrze Lulu, a miała masakrycznie złą dietę. W tym czasie, oczywiście nie mając podstaw do udzielania rad, chętnie dzieliłam się tym co robię i jak karmię kota. Tak robi całe mnóstwo osób. Nie znam się to się wypowiem. Nie jestem święta, też mi się zdarzało. Dlatego takie ważne jest, aby znaleźć w tym całym chaosie źródło wiarygodnych informacji.

Chcę Wam obiecać, że u mnie znajdziecie jasne, sprawdzone i rzetelne informacje. Jeśli gdzieś znajdziecie nieścisłość proszę dajcie mi znać, jeśli coś jest niejasne to samo. Będę to wyjaśniać, korygować, szukać odpowiedzi. Na Deevolution nie ma miejsca na fantazyjne teorie – chcę żebyście mogli tym informacjom ufać i ze spokojnym sercem dbać o swoje koty. Nie będzie też wciskania wszędzie suchych karm. Tylko mokre pożywienie jest dobrą dietą dla kota. Dlatego nie znajdziecie u mnie rad jaką suchą karmę dla kota kupić (jedyną opcją kiedy takie suche karmy się sprawdzają jest dokarmianie bezdomnych kotów przez niezamożne osoby albo bardzo krótkie stosowanie karm weterynaryjnych w przypadku silnego uczulenia niewiadomego pochodzenia, tak aby potem na spokojnie można było zacząć wprowadzać po kolei różne rodzaje mięs. To sytuacja kiedy kot jest chory i żaden inny sposób nie przyniósł spodziewanego rezultatu). Sucha karma nie może być podstawą stałej diety zdrowego kota. Kilka sztuk (dosłownie 5-6 sztuk dziennie) można podawać jako smakołyk po zabawie, obcinaniu pazurków, czesaniu czy innych problematycznych czynnościach. Ja nawet tego nie stosuje, kupuje po prostu dobrej jakości smakołyki z samego mięsa. Suchej karmy u mnie nie uświadczycie i nie będę jej polecać.

  • Strajki u kotów są normalne – większość kotów nie życzy sobie zmiany karmy, tak samo jak małe dzieci często nie życzą sobie jedzenia brokułów zamiast chipsów. To nie jest powód żeby poddać się i nie ulepszać kotu diety. „No bo wie Pani, mój kot to tylko lubi te karmy z marketów. Jak inną nałożę do miski to wącha, zakopuje i jeść nie chce!” To jest normalna reakcja. Nawet moje koty od czasu do czasu mają strajki jak coś im nie podpasuje w mieszance. Może następnym razem dla pokrzepienia serc wrzucę historię jak przestawiałam Lulu? Ona była kompletnie uzależniona od suchej karmy, a teraz wpiernicza BARFa aż jej się uszy trzęsą.
  • Jeśli chcesz zmienić kotu dietę musisz uzbroić się w cierpliwość – może zdarzyć się tak, że Twój kot to będzie super wyjątek od reguły i od razu przestawi się na nowe jedzenie. Ponoć są takie koty. Yeti ponoć też 😛 bardziej prawdopodobne, że napotkasz opór. Nie zniechęcaj się dniami, a nawet tygodniami porażek. Powoli do celu.
  • Chaos i zdenerwowanie to zły doradca – podczas zmiany diety trzeba zachować spokój. Wiem, że to może być trudne kiedy kot zawodzi nad miską jak maltretowane zwierzę albo patrzy zranionym wzrokiem. Nie robisz swojemu kotu krzywdy. Nie głodzisz go. Jedzenie spokojnie czeka na niego w misce i to jego problem że nie chce go jeść. Nie przekonuj kota, nie proś, nie wiś nad miską, nie sprawdzaj ciągle ile zjadł. Zacznij dokarmiać dopiero kiedy nie zje kompletnie nic przez 48h (to nieprawda, że po dobie wątroba u kotów zaczyna się stłuszczać. Tak dzieje się w przypadku kotów chorych i z nadwagą. Zdrowy, szczupły kot będzie po prostu głodny). Upartego, głodnego kota, który nie daje się przekonać żadnym ze sposobów które opiszę niżej, można dokarmić odrobinę łyżeczką lub strzykawką. To nie musi być dużo, zje parę gram i wystarczy. Nie można też działać chaotycznie – jeśli trzymamy się konkretnego planu zmiany diety ot nie ma co kombinować, zmieniać go co chwilę, no bo przecież kot nie chce nadal jeść! Cierpliwość i spokój. Koty bardzo wyczuwają emocje. Jeśli kot sam zjadł cokolwiek, nawet jeśli mało to znaczy, że jest dobrze. Bez paniki.
  • Warto być podstępnym – przy zmianie diety wszystkie chwyty są dozwolone. No dobra, prawie 😉 posypywanie jedzenia zmielonymi smakołykami lub zmieloną suchą karmą czy polewanie jej sosikami dosmaczającymi to bardzo dobry pomysł. Potem kiedy kot już się przyzwyczai do nowego jedzenia takie dodatki (szczególnie sucha) nie są potrzebne, ale podczas zmiany warto chwytać się wszystkiego.
  • Pamiętaj, że robisz coś dobrego – zmiana diety na zdrową jest dobra dla kota. Pamiętaj o tym, kiedy inni zarzucą Ci, że wymyślasz lub męczysz kota. Miany wprowadzasz dla jego dobra i jest to pozytywn zmiana. Cały problem polega na tym, że koty nie lubią zmian i musisz swojego do nich uparcie przekonać. Tylko raz spotkałam się z przypadkiem, że kotu nie udało się zmienić diety pomimo długich tygodni pracy. To jest naprawdę do zrobienia.

 

Jeśli zaczynasz od suchej karmy czeka Cię trudne zadanie. Jeśli do tej pory kot jadł suchą karmę zbożową to warto najpierw zamienić mu karmę na suchą bezzbożową, a potem powoli schodzić z suchej karmy na rzecz mokrej. Można oczywiście od razu wyeliminować suchą karmę i zacząć podawać tylko mokrą, podstawą karmę (łapcie listę dobrych, mokrych karm). Tak czy inaczej sucha karma musi zniknąć z kociej miski. Wiem, że to nie jest proste. Koty uzależniają się od suchego chrupka i nie potrafią jeść niczego innego. Jeśli chcesz ze zbożówki najpierw przejść na karmę bezbożową to przez około 2 tygodnie mieszaj starą karmę z nową. W pierwszych dniach w misce powinno się znaleźć dosłownie parę kulek nowej karmy, a potem coraz więcej w kolejnych dniach. Czemu stopniowe dodawanie nowej karmy jest takie ważne? Przy gwałtownej zmianie diety koty mogą dostać problemów żołądkowo-jelitowych. Same problemy z tymi kotami 😛 W czasie wprowadzania tych zmian warto prowadzić jeszcze jedną nową zasadę – pory posiłków. Znika miska ciągle pełna chrupek, a w zamian pojawia się 3-5 posiłków. Pusta miska to żaden problem – głodny kot to świetny materiał do wprowadzania zmian. Poza tym ciągle pełna miska nie jest dobra dla kota (jeśli będziecie chcieli rozwinę ten temat).

Następnie w ruch idzie mokra karma. Podczas zmian diety robimy to co w normalnych warunkach nie jest wskazane, czyli mieszkamy karmę mokrą z suchą. Po co? Odrobina nowego smaku łatwiej przejdzie przez kocie gardło, kiedy będzie wymieszana ze znanym już smakiem (pamiętamy cały czas, że koty nie lubią zmian). Jeśli kot uparcie omija mokrą karmę to nie dosypujemy nowej suchej póki nie zje tej oblepionej mokrą karmą. Dla zachęty możną też tę straszną mokrą karmę posypać ulubionymi smakołykami lub inaczej dosmaczyć. Jeśli kot lubi mokrą karmę zadanie jest prostsze – najpierw zastępujemy jeden posiłek suchy mokrą karmą, a po kilku dniach kolejny, aż do czasu kiedy suche zniknie z kociej miski. Kiedy kot je tylko mokre, podstawowe jedzenie mamy za sobą pierwszy sukces! Jeśli to jest docelowa dieta naszego kota na tym możemy zakończyć. Jeśli dążymy do BARFa jeszcze sporo zabawy przed nami.

PS Jeśli podobał Ci się ten artykuł możesz polubić Deevolution na Facebooku lub śledzić mnie na Bloglovin’. Nie przegapisz wtedy nowych wpisów 🙂

  • Dużo cennych uwag! U mnie irytuje akurat nie ma większych problemów z kotem i je każda karmę którą mu kupujemy. Oczywiście staramy się żeby wszystko było dobrej jakości 🙂

    • Dee

      A jakie karmy dajesz? 🙂

      • Przeważnie te z puriny i doliny noteci. Te drugie również kupuje psu. Są w przystępnej cenie i mają naprawdę fajne składy jak dla mnie, chociaż nie znam się za bardzo na takich rzeczach 😉
        Ps. Teraz zobaczyłam, że do poprzedniego komentarza wkradł się jakiś „irytujący” błąd 😀 piszę z telefonu i widać słownik płata mi figle :p

        • Dee

          Purina to niestety bardzo słaba karma – zboża i cukier 🙁 Dolina Noteci to taki średniak, bo niestety też z wypełniaczami. Może zerknij sobie na tę listę? http://www.deevolution.pl/wp-content/uploads/2017/04/podzia%C5%82-karm-mokrych-kot.jpg Ja jak zacięta płyta polecam MAC’s 😀 mięsna karma z dodatkiem podrobów i bez wypełniaczy. Cena za duże puszki to nawet niecałe 12zł/kg, to bardzo dobra cena za świetniej jakości jedzenie dla kota. Można również samemu kręcić barfa, ale wtedy trzeba już się zaangażować w komponowanie przepisów. Taka mokra karma podstawowa byłaby super dla nerek i całej reszty kociaka 😉

  • Dee

    Już odpowiadam i mam nadzieję, że uzupełnię w końcu wpis 😀

    1. Nie podlinkowałam, zaraz podlinkuję 😉 lista karm mokrym znajduje się we wpisie z krokiem pierwszym 🙂 Ja jestem fanką MAC’sa – jest kilka smaków, bardzo dobra jakość, duże puszki są w bardzo dobrej cenie za kg.
    2. Suchą i mokrą rzeczywiście się nie miesza podczas normalnego karmienia. Podczas trawienia jedzenia suchego i mokrego w żołądku panuje zupełnie inne pH. Jednak podczas zmiany karmy najważniejsze jest przyzwyczajenie kota do nowego jedzenia. Dlatego często nowe, mokre jedzonko posypuje się suchą karmą lub dodaje paskudne, dziadowskie karmy, które kot zna. Podstawowym celem jest przyzwyczajenie kota do nowego pożywienia. Można oczywiście odstawić całe suche i obserwować jak kot zareaguje na taką nowość. Ja tak kiedyś zrobiłam.
    3. Stały dostęp do pożywienia nie jest naturalny dla kota. Rozwinę to w osobnym wpisie 🙂
    4. Nie polecę Ci suchego jedzenia, ale jeśli kot jest świeżo odebrany z hodowli, to warto aby jadł takie jedzenie jeszcze kilka tygodni, a potem zmienić mu karmę na samą mokrą. Kot do roku może jeść tyle ile dusza zapragnie. Jest mały i ciągle rośnie. Zadajesz bardzo ciekawe pytania 😀 dodaje do listy wpis na temat planowania kocich posiłków 😀
    5. To trudne pytanie. Wszystko zależy od danego kota. Są koty, które preferują tylko jeden smak, a inne po jakimś czasie zaczynają się buntować przeciwko ciągle tej samej karmie. To już musisz wyczuć na zasadzie prób i błędów jak będzie u Was 🙂

    Dzięki Twoim pytaniom wymyśliłam kolejne tematy wpisów, tylko kiedy znaleźć czas żeby to wszystko napisać 😀

    • Na ostatnią kwestię niestety nie mam żadnej podpowiedzi 😉

      Dziękuję za jak zawsze konkretne odniesienie się do zadanych pytań 🙂

      Mam wrażenie, że wraz z decyzją kiedy to będziemy z kotem się mieli, chcę wiedzieć wszystko o nim. Pochłaniam każdą informację, chcę dużo o tym rozmawiać i ciągle mam niedosyt i wciąż mnóstwo pytań, zaczynając od kwestii butów, po środki czystości czy zwykłe czy eko, temat portek, przechowywania karm, odporność, czyszczenie zębów, feliway, skończywszy na tym gdzie najlepiej postawić miskę z wodą 😀

      Także jak widzisz mogę Ci podać bez wysiłku listę tematów do końca roku 😉
      A tak poważnie to nie, nie zwariowałam. To będzie mój pierwszy kot. Analogia może niezbyt no ale…to tak jak z pierwszym dzieckiem, dmuchamy na nie, uważaj bo to uważaj bo tamto, ale jak masz już drugie to do wielu rzeczy już nie przykładasz już takiej wagi. Albo działasz już na autopilocie, bo WIESZ. Ja jeszcze nic nie wiem 😉

      • Dee

        Mi się to podoba – dociekliwość i dokładność. Takich kocich właścicieli nam trzeba 😀 wszystkie tematy na blogu prędzej czy później poruszę, ale to niestety wymaga czasu. A kiedy kotałek do Ciebie trafi? Jaka rasa? 🙂

        • Pod koniec czerwca, kochana chmurka i miziasta kluska – Mr ragdoll 😀

          • Dee

            Super 😀

          • Nasunęło mi się jedno pytanie w związku z tym, że karma sucha nie ma być dostępna w razie głodu kota. Co w takim razie z 8 godzinami kiedy jestem w pracy? Kot nie będzie miał wtedy nic do jedzenia? Jeśli zamierzasz to poruszyć w temacie czemu nie jest wskazane aby sucha była cały czas w misce to poczekam 🙂

          • Dee

            Sucha karma w ogóle nie jest pokarmem, który powinien spożywać kot. Wiem, że wiele osób ją podaje z wygody, z niewiedzy czy jakiegokolwiek innego powodu. Kot nie potrzebuje suchej karmy i ja nie będę jej na pewno polecać ani nic radzić w związku z nią 🙂

            Co do podawania jedzenia kiedy ludzie są w pracy, to sprawa jest prosta. Ludzie za dużo kombinują 😀 stwarzają problemy tam gdzie ich nie ma 😀 czy kot przez 8 godzin umrze z głodu? Nie, nie umrze. Wystarczy przed wyjściem z domu napełnić miskę mokrym i iść do pracy. Przy dłuższej nieobecności można wspomóc się automatyczną miską z wkładami chłodzącymi. I to wszystko, kotu nic nie będzie. Oczywiście również poruszę ten temat… kiedyś 😀

  • Jud

    Mam nadzieję, że tak jak grupy Mieszka na fb, tak Twoje wpisy też pójdą w świat, bo kwestia żywienia jest ważna, ludzie są niezbyt uświadomieni w tej kwestii. U mnie przestawianie się udało, nawet byłam zaskoczona, że poszło tak łatwo 😉 Chrupki zniknęły całkowicie, teraz kupuję dobre puchy. Myślałam o BARFie, ale chyba nie będę mieszać już kotu w głowie (ma prawie 16 lat). Żałuję tylko tego, że zmiana karmy nastąpiła tak późno, ale wcześniej nie miałam tej wiedzy, którą mam teraz (a i tak to pewnie kropla w morzu). Pozdrawiam i powodzenia w prowadzeniu bloga 🙂

    • Dee

      Jeśli nie chcesz już kombinować to samo mokre, podstawowe jedzonko wystarczy 🙂 to i tak świetna zmiana, bardzo na plus! Niestety wiedza o kocim żywieniu nadal kuleje. Wczoraj w sklepie aż mi się coś ścisnęło w środku, kiedy mały chłopiec stojący przed półką z syfną kocią karmą zawołał do mamy, że tutaj koty mają swój raj. Oj nie bardzo. Jest więc nadal co robić.

      • Jud

        Myślę, że jest już ok 😉 Raz za czas dostaje mięso surowe i żółtko. Mnie tak samo jest przykro, kiedy widzę starsze osoby, ale nie tylko, bo to dotyczy wszystkich, pchające wypakowane wózki, załadowane wielkimi pakami fioletowej karmy na W… 🙁

        • Dee

          Ja się pocieszam każdą osobą, która zdobywa nową wiedzę 🙂 patrzę też realnie na tę sprawę – jeśli ktoś siebie żywi parówkami i zupkami chińskimi to nie zacznie nagle szczególnie mocno interesować się kocią dietą. Idealnego świata nie ma, ale bardzo wiele osób nadal ma potencjał na super kociego właściciela 😀

          • Jud

            Prawda 🙂 Na szczęście ludzie zaczęli dbać o swoje zdrowie i jakość żywności, idzie to raczej w dobrym kierunku, więc oby było tak samo ze zwierzętami 😉

  • Justyna Piasecka

    Kurcze, ja od zawsze rano sypię suchą bezzbożową karmę (nie jedzą jej w dużych ilościach ale leży cały dzień i sobie podjadają) a wieczorem daję po 100g na łebka dobrej mokrej karmy (Feringa, Mac’s) albo odkażone gorąca wodą podroby (rzadko). To naprawdę zła dieta???? Dlaczego warto wyeliminować dobrej jakości suchą karmę całkowicie?

    • Dee

      Powiem tak – szału nie ma, ale wystarczy dosłownie kilka prostych poprawek żeby było bardzo dobrze 🙂 masz bardzo dużo szczęścia, że Twoje kotałki jedzą dobre podstawowe karmy (Feringa jest fajna i mój ulubiony Mac’s :D). Wystarczy jedynie z diety wyeliminować suchą karmę i wszystkie posiłki zastąpić mokrym. Z głowy masz przestawianie, bo przecież już je jedzą, a tylko wprowadzisz więcej mokrego pożywienia. Wtedy będzie naprawdę bardzo dobrze. Nie wiem jak duże masz koty, więc ciężko mi doradzić ile mokrej karmy zjedzą dziennie. Duże puszki zawsze wychodzą taniej, a karmę morką można również mrozić (jak czas pozwoli to i ten temat szerzej opiszę). Karmiąc samą mokra podstawową karmą możesz dawać maksymalnie 2-3 razy w tygodniu surowe mięso, czyli jeśli Twoje koty jedzą na przykład 3 razy dziennie to tygodniowo mają 21 osobnych posiłków – 18 mokrej karmy i 3 posiłki z surowego mięsa. Więcej surowego mięsa trzeba już suplementować. Jeśli niezbyt mocno orientujesz się w kociej diecie nie podawaj surowej wątróbki (łatwo nią przedawkować witaminę A), lepiej postaw na porcję tłustej wołowiny, nogi indyczej lub z kurczaka, możesz też podać serce z kurczaka lub indyka. Bardzo ważne – surowego mięsa się nie sparza! Nie trzeba go odkażać, nie jest brudne, ani w żadnej sposób niewłaściwe dla kota 🙂 surową mysz kot sobie przecież nie gotuje ani nie polewa wrzątkiem 😉 nie bój się salmonelli, koty nie chorują na nią w taki sposób jak ludzie, nie zarazi się nią z surowego mięsa.

      Czemu suche to nie jest jedzeni dla kota? Pierwsza rzecz, że to wysokoprzetworzone jedzenie, każdy wie, że chrupki nie biegają po polach i nie rosną na drzewie 😉 jednak ważniejsze jest to, że nie nawadniają. Przyjmuje się, że standardowy, zdrowy kot potrzebuje około 50 ml wody na każdy kilogram ciała. Dla nas to jest kilka łyków, dla kotów które naturalnie nie piją (kot domowy wywodzi się przecież od kota pustynnego) to naprawdę dużo. U kotów naturalnym jest, że czerpią wodę wprost z jedzenia. Mokre jedzenie ma nawet do 80% wody, suche no nie wiem… 2%? Strzelam, wilgotność musi być bardzo niska żeby zachowywało świeżość. Mało wody to słabsza praca nerek, koty dodatkową mają skłonność do zagęszczania moczu (to częsta reakcja na przykłada na stres), więc częste sikanie jest jak najbardziej na plus.

      • Justyna Piasecka

        Dzięki za wyczerpującą wypowiedź;)
        Nie wiem, ja staram się do wszystkiego podchodzić z pewną rezerwą i nie popadać w skrajności.
        Moje koty nie jedzą suchego w dużych ilościach (widzę po ilości znikającej karmy z miski) do tego często widzę jak piją wodę. Dodatkowo jeśli trzymam puszkę w lodówce to ocieplam karmę dolewając ciepłej wody, więc mają jej więcej. Wyniki badań mają wzorowe.
        Co do sparzania surowego mięsa- jakoś wydaje mi się, że lepiej im smakuje i chętniej takie jedzą, a ja przynajmniej mam pewność, że pozbyłam się wszystkiego co może być złe.
        Pamiętajmy też, że nasze domowe kociaki różnią się od wolno żyjących dzikich sióstr i braci.
        😉

        • Dee

          To jak karmisz swoje koty to tylko Twoja decyzja. Zapytałaś mnie czy dieta, którą stosujesz jest zła, więc odpowiedziałam zgodnie z prawdą, że tak, nie jest najlepiej. Nie sądzę abym zachęcała kogoś do popadania w skrajności 😉 nałożenie do miski mokrej karmy zamiast suchych chrupek nie jest skrajnością. Nie nawiałam do karmienia whole preyem tylko do otworzenia puszki 😉

          Nie da się na oko ocenić czy koty piją wystarczająco do zjadanej suchej karmy. Chyba, że mierzysz ilość wypitej wody i zjedzonej karmy. Na surowym mięsie nie ma absolutnie nic co mogłoby kotu zaszkodzić, jeśli tylko nie jest to jakiś stary zazieleniały kawałek, bo to wykończy prawie każdego 😉 sparzenie działa raczej kojąco na psychikę właściciela, a mięso jedynie pozbawia wartości odżywczych na zewnętrznej warstwie.

          Staram się przekazywać na blogu tylko rzetelną wiedzę, może się ona komuś nie podobać, ale cóż tak to bywa. Nie można jej jednak negować z tego powodu. Fakty wyglądają tak: koty są stworzone do jedzenia mokrego pożywienia, surowe mięso nie potrzebuje żadnej obróbki termicznej żeby mogło się stać posiłkiem dla kota, znakomita większość kotów zawsze będzie wypijała minimalne ilości wody, układ pokarmowy kotów domowych absolutni niczym nie różni się od układów pokarmowych ich wolnożyjących braci. Nie mam wpływu na to co ktoś zrobi z tą wiedzą, ale zawsze mam nadzieję, że coś pozytywnego i ulepszy dietę swojego kota 🙂

  • Kiedy już odliczam dni do przyjazdu kota zaczynam coraz bardziej panikować 😀 zastanawiam się teraz nad mokrą karmą, kot je Cosmę w hodowli, chciałabym przestawić go na MAC, też robić takie „wybiegi” jak z suchą? Czyli zmniejszać dawki Cosmy mokrej na rzecz nowej?

    • Dee

      Haha bez paniki 😁 możesz mieszać karmę, a możesz od razu dać Mac’sa i zobaczysz czy zje. Potestujesz już na żywym organizmie 😉 daj kotełkowi że 2tygodnie luzu, a potem powoli zmieniaj mu karmę, będzie dobrze 👍

  • Oliwia

    A jakie macie zdanie o karmie oven baked tradition? Karmię nią swojego kota od jakiegoś czasu i według mnie jest super 🙂

    • Dee

      Droga Oliwio, ma moim blogu nie polecam i nie komentuje jakości suchych karm, bo każda, obojętnie jakiego by nie miała składu, nie jest dobrym jedzeniem dla kota. Ta którą karmisz również nie jest dobra dla zdrowia Twojego kota. Odpowiedź czemu masz we wpisie, który skomentowałaś oraz w komentarzach 🙂 poczytaj jeszcze raz i może skusisz się na podawanie kotu mokrej karmy ze spisu dobrych karm 🙂

  • Dee

    Też będę szczera – na blogu nie polecam stosowania suchej karmy i pisze o tym we wpisie, który skomentowałaś. Wszystko na temat zmiany karmy opisałam wyżej, a listę dobrych karm mokrych dodałam na http://www.deevolution.pl/zywienie-kotow-1-krok-pierwszy-wybor-karmy-sposobu-zywienia/. Ja na Twoim miejscu zamówiłabym dobrą, mokrą karmę (polecam Mac’s) i zmieniła całkowicie dietę. Skoro nie masz dostępu do poprzedniej karmy to zamówiłabym dodatkowo coś na dosmaczenie np Cosma Snakies, koty bardzo to lubią. Wystarczy skruszyć smakołyk na karmę żeby wydawała się bardziej smakowita 🙂 jeśli nie znasz aktualnych wyników badań kota to nie stosowałabym głodówki, tylko kombinowała żeby zjadł nawet mała ilość nowego jedzenia. Powodzenia!

  • Dee

    Ile lat ma kotka? Ja bym nie rezygnowała po tym miesiącu, mimo że kotka je słabo to już jest sukces (domyślam się że wcześniej jadła suche). Czym próbowałaś dosmaczać jedzenie?